Wiadomości

stat

Berliński, donat, gniazdko, z kaszy jaglanej a może wege. Pączkowe dylematy

Najczęściej wybieramy tradycyjne pączki z marmoladą.
Najczęściej wybieramy tradycyjne pączki z marmoladą. fot. fotolia/airborne77

Z marmoladą, budyniem, jabłkiem, adwokatem, a może czekoladą - to główny dylemat w tłusty czwartek. Tego dnia królują przede wszystkim pączki, ale sięgamy też po donaty, gniazdka czy faworki. Dla poszukiwaczy nowych smaków każdego roku pojawiają się kolejne wariacje słodkich wypieków, w postaci pączków wegańskich, w wersji light, bezglutenowych, z tapioki czy mąki jaglanej.



Ile zjesz pączków w tłusty czwartek?

jeden

15%

dwa-trzy

37%

około pięciu

18%

ponad siedem

3%

tyle, ile dam radę

13%

nie jem pączków, są tłuste i niezdrowe

14%
Pierwsze pączki pamiętają czasy starożytnych Rzymian. Robiono je wtedy bez cukru z jeszcze większą ilością tłuszczu, w środek wkładano kawałki słoniny. Takie "słodycze" przygotowywano na bazie ciasta chlebowego, były bardzo twarde.

Nie do końca wiadomo jak to się stało, że z upływem czasu przybrały słodką i puszystą formę. Taka idea przywędrowała prawdopodobnie z północnej Afryki, ale ojców sukcesu i popularności słodkich pączków jest zapewne więcej.

Jeden pączek to 52 minuty aerobiku albo 1,5 godz. tańca

Przeciętny pączek ma od 250 do 400 kalorii w zależności od wielkości i sposobu przygotowywania. Co oznacza, że aby go spalić, musimy biegać przez co najmniej 34 minuty, tańczyć przez 1,5 godziny, zaliczyć zajęcia aerobiku (52 minuty) lub jogi (2h 6 min.), sprzątać przez godzinę i 26 minut lub uprawiać seks przez 3 godziny i 47 minut. Najszybciej, bo już w 25 minut, spalimy go grając w squasha lub jeżdżąc na rolkach przez 26 minut.

Wszystkie te czynności musimy pomnożyć przez liczbę zjedzonych pączków, co w tym wypadku może oznaczać, że lepiej od razu zamieszkać na parę dni na w siłowni. Na szczęście są sposoby, by te kalorie ograniczyć.


W tłusty czwartek zamiast pączków często wybieramy też faworki.
W tłusty czwartek zamiast pączków często wybieramy też faworki. fot. fotolia/M.studio
Przede wszystkim umiar

Ci, którzy na jednym pączku się nie zatrzymują, mogą sięgnąć po wersję "light". Do wyboru są pączki pieczone, a nie smażone w głębokim tłuszczu, a zamiast grubej warstwy lukru są delikatnie oprószone cukrem pudrem. Możemy też spróbować tych przygotowanych ze zdrowszej mąki np. gryczanej, razowej czy jaglanej. W ten sposób możemy je "odchudzić" nawet o połowę zawartości kalorii.

Zobacz kulisy robienia pączków.


Co kraj to obyczaj

Naprzeciw naszym oczekiwaniom wychodzą piekarnie i cukiernie. Te coraz częściej oferują pączki z całego świata. Najpopularniejsze to pączki berlińskie, znane szeroko w całej Europie. Charakteryzują się jasnym paskiem po boku. Nadziewane są dżemem, marmoladą, toffi, budyniem, a na wierzchu są posypane cukrem pudrem lub polane lukrem.

Kolorowe amerykańskie donaty cieszą się dużą popularnością.
Kolorowe amerykańskie donaty cieszą się dużą popularnością. fot. fotolia/whitestorm
Także z lukrem smażone na głębokim tłuszczu są pączki wiedeńskie (hiszpańskie) znane u nas jako gniazdka, jednak są dużo bardziej słodkie niż "zwykłe" pączki. Dużą popularnością cieszą się też amerykańskie donaty. Te mniejsze ciastka, zazwyczaj polewane czekoladą lub kolorowym lukrem, poznamy po dziurce w środku.

Rzadziej dostaniemy "lokma", czyli pączki tureckie - małe, kuliste z miodem lub cukrowym syropem lub oliebollen - pączki pochodzenia holenderskiego, przypominające wyglądem racuchy, a zamiast dżemu mające nadzienie z kawałków jabłka, żurawiny czy rodzynek.

Dylematy pączkowe w tłusty czwartek.
Dylematy pączkowe w tłusty czwartek. fot. fotolia/maglara
Sufganioty podawane są w Izraelu i są podobne do pączków berlińskich, ale są napełniane nadzieniem strzykawką od góry a na wierzchu widnieje po tym charakterystyczny ślad. Na całym świecie popularne stały się pączki wegańskie, przyrządzane bez jajek, mleka i tłuszczu zwierzęcego a także bezglutenowe robione ze specjalnej mąki.

W tłusty czwartek wszystkie cukiernie przygotowują tysiące słodkich pączków.
W tłusty czwartek wszystkie cukiernie przygotowują tysiące słodkich pączków. fot. fotolia/MuzzyCo
Jak się okazuje pączki to nie zawsze deser, możemy też spotkać wersję "na słono". Nie są wprawdzie tak wymyślne jak te japońskie - z fasolą, amerykańskie z bekonem czy singapurskie z ostrą pastą wasabi i wodorostami, jednak warte spróbowania dla miłośników nowych smaków.

Przesąd głosi, że ten, kto nie zje pączka w tłusty czwartek, nie będzie miał powodzenia i nie będzie mu się wiodło w dalszym życiu, dlatego skosztujmy chociaż jednego (zamienniki w postaci racuchów lub faworków też powinny działać) i cieszmy się słodkim świętem bez liczenia kalorii.

Opinie (26)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kulinaria

Najświeższe opinie

Ewa Czerwińska - przewodnik trójmiejski pokaż na mapie 6.0

kategoria:
Przewodnicy turystyczni

Miło, sympatycznie, z dowcipem, profesjonalnie

Obelix pokaż na mapie 3.3

kategoria:
Kursy prawa jazdy

Co najmniej połowa z instruktorów jest bardzo sympatyczna. Wprawiają w dobry nastrój, podnoszą na duchu, uczą, jak zdać, co najważniejsze. Piszę co najmniej połowa, bo poznałam ich dokładnie połowę mimo obietnic, że będę jeździła z dwoma instruktorami. Zawsze znalazł się jakiś powód, żeby przypisać mi nagle kogoś innego bez poinformowania mnie o tym. Przychodziłam na lekcje i łaskawie informowano mnie, że dzisiaj będę jeździć z takim a takim instruktorem. Nie dano możliwości zapisać się na inny termin, żeby jeździć z tym, z kim chciałam. Ciągłe zmiany znacznie spowolniły moją naukę, ostatecznie musiałam wykupić jakieś 20 h więcej. Próbowałam rozmawiać z panem R. i orzec jasno, że nie chcę jeździć z innymi instruktorami, bo po prostu wszystko zaczyna mi się mieszać i nauka nie jest skuteczna. Zostałam potraktowana bardzo lekceważąco i sytuacje się powtarzały. W końcu zdałam egzamin na prawko, ale kosztowało mnie to kupę nerwów, czasu i co najmniej dwa razy tyle pieniędzy ile liczyli sobie za kurs.

Lider Home pokaż na mapie 6.0

kategoria:
Agencje nieruchomości i pośrednictwo

Pani Grazyna Bartusz, przedstawicielka firmy Lider Home swiadczy profesjonalne uslugi obrotu nieruchomosciami. Rzetelna, sprawna, profesjonalna i konkretna. Byla posrednikiem sprzedazy naszej nieruchomosci. Sprzedaz dzieki jej pomocy przebiegla szybko i sprawnie. Jestesmy bardzo zdowoleni z jej uslug i goraco polecamy.

Studio BiznesFoto pokaż na mapie 6.0

kategoria:
Kursy i szkolenia

Super kurs,super prowadzący ,fajna atmosfera .Gorąco polecam .

Nowootwarte w mieście

Fresh Gordon

Fresh Gordon to jedyna taka restauracja w okolicy. U nas poczujesz prawdziwy Amerykański klimat i...

Smażalnia ryb - Fish & Chips

W smażalni ryb Fish & Chips znajdziemy atmosferę kameralnego, nadmorskiego baru i zjemy świeżo...

Promocje

DAY SPA!

Czas trwania promocji: od 2019-05-05 do 2019-05-31 NIE ZWLEKAJ - UMÓW TERMIN JUŻ DZIŚ!

dodatkowe informacje

Zapraszamy na DAY SPA - 3 godzinny seans,...