Wiadomości

stat

"Bar Pomorza" odpływa z Gdyni

Zwiedź z nami kuter Bar Pomorza

Po 25 latach znika kolejny symbol Gdyni. "Bar Pomorza" jednych drażnił, innych przyciągał zapachem smażonych ryb, ale przy Molo Południowym zobacz na mapie Gdyni będzie cumował tylko do końca kwietnia. Port Gdynia wypowiedział właścicielom umowę.



Czy to dobrze, że "Baru Pomorza" nie będzie już w Gdyni?

nie, to był jeden z symboli miasta

65%

myślę, że mało kto to zauważy

21%

tak, wygląd i zapach tego miejsca nie były dobrą wizytówką Gdyni

14%
Smażona ryba, frytki, napoje - "Bar Pomorza" nigdy nie był wykwintną restauracją i nigdy jej nie udawał. Można by powiedzieć, że to zwykła smażalnia ryb, gdyby nie klimat, który od ćwierćwiecza przyciągał nie tylko stałych bywalców. Można było tam usiąść i zjeść przy stoliku z widokiem na port. Ale już niedługo takie atrakcje nie będą dostępne, bo umowa obowiązuje tylko do końca kwietnia.

Kuter będzie musiał odpłynąć, a raczej zostać odholowany, bo od wielu lat nie ma własnego napędu. Dlaczego?

Przez niemal tydzień czekaliśmy na odpowiedź Portu Gdynia na pytania w tej sprawie, ale się nie doczekaliśmy. Wiadomo jedynie, że port wypowiedział umowę najemcom, bo z powodu remontów i budów na nabrzeżach, ma mało miejsca dla statków.

- Mniejsze wycieczkowce mają więc cumować w miejscu, które do tej pory zajmowaliśmy. Tylko że w poprzednich latach też tak bywało i na ten czas się przestawialiśmy. Widocznie komuś zaczęliśmy za bardzo przeszkadzać - nie ukrywa rozżalenia Dariusz Drelicharz prowadzący "Bar Pomorza".

Umowa obowiązywała przez ostatnie 25 lat, a właściciele wspominają, że gdy stawiali kuter w Gdyni i rozpoczynali biznes, to mogli wybrać sobie miejsce. Teraz nie ma szans na to, że zostaną w okolicach skweru Kościuszki.

- Próbowaliśmy negocjować z wojskiem, by przestawić się bliżej Błyskawicy, ale nie zgodzili się. Wysłaliśmy też pismo do Dalmoru, ale nie mają kei, a pozostałe tereny są w trakcie zabudowy. W Orłowie z kolei nie ma falochronu i miejsca, gdzie moglibyśmy zacumować - wylicza Dariusz Drelicharz, właściciel kutra.
Co dalej? Prowadzący pływającą smażalnię czekają jeszcze na decyzję Yacht Klubu, ale tam również ciężko będzie dla nich znaleźć miejsce. Rozważają więc nawet sprzedaż kutra.

Sala jadalna, kryjąca się pod pokładem Baru Pomorza.
Sala jadalna, kryjąca się pod pokładem Baru Pomorza. fot. Trojmiasto.pl

Garść ciekawostek



"Bar Pomorza" mieści się na pokładach autentycznego kutra rybackiego GDY-50, który przez kilka dziesięcioleci służył do połowów na Morzu Bałtyckim i Morzu Północnym. Jednostka została zwodowana w 1957 roku, ma drewniany kadłub i jest ostatnim, zachowanym egzemplarzem ze swojej serii. O jej szczegółowej historii można przeczytać na planszy, którą właściciele umieścili tuż obok trapu, czyli pomostu prowadzącego z nabrzeża na pokład baru.

- To nie pierwszy kuter, na którym prowadzimy działalność gastronomiczną. Kilka lat przed zakupem GDY-50 nasz bar mieścił się na w innym, mniejszym kutrze - GDY-10. Otworzyliśmy go niejako na próbę. Bar działał tylko na jednym pokładzie i tylko w sezonie letnim. Udało się, w związku z czym zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę do większego lokum, gdzie mogliśmy pracować cały rok - opowiada Artur Bieniek, współwłaściciel kutra.
Zaadaptowanie na lokal gastronomiczny wycofanego z użytku kutra wymagało nie lada wysiłku, a także nie mniejszych nakładów finansowych. Poprzedni właściciel GDY-50 wystawił na sprzedaż praktycznie samą "skorupę", a w jej wnętrzu pozostały jedynie resztki silnika, które nadawały się tylko do zezłomowania. Dzięki temu "Bar Pomorza" mieści się nie tylko na górnym pokładzie, ale również we wnętrzu jednostki.

Przeznaczona dla gości niższa kondygnacja, do której schodzi się po krętych, metalowych schodkach, mieści się w pomieszczeniach, które niegdyś służyły jako maszynownia oraz ładownia. Jest w całości wyłożona jasnym drewnem, a jej wystrojowi nadano prawdziwie marynarski klimat. Jednym z jego najciekawszych elementów są bulaje w ścianach, za którymi kryją się akwaria z rybkami i żywą roślinnością.

- Dolny pokład ozdobiliśmy przede wszystkim różnego rodzaju przedmiotami z dawnych kutrów. Na ścianach mamy m.in. przechyłomierz, radiostację, bojki ratownicze czy liny i węzły marynarskie. Prezentujemy tu także archiwalne fotografie nieistniejącej już floty polskich kutrów rybackich i mapy nawigacyjne. Są również dyplomy mojego teścia, który całe życie zawodowe spędził jako rybak na morzach i oceanach całego świata - wylicza nasz rozmówca.
Jak przystało na dawny kuter rybacki, w karcie dań Baru Pomorza znajdują się niemal wyłącznie dania rybne. Jak zapewniają właściciele, są one przygotowane niemal wyłącznie z poławianych w Bałtyku ryb, kupowanych od zaprzyjaźnionych rybaków. Ich zdjęcie widnieje zresztą obok trapu, tuż obok wspomnianej wcześniej planszy.

- Naszą podstawową ofertą są dania rybne. Nie wchodzimy w inne rzeczy i nie serwujemy tu hamburgerów czy kotletów de volaille. Naszym zdaniem im krótsze menu, tym po prostu lepsze dania. W sezonie letnim odwiedzają nas głównie turyści. I nierzadko zdarza się, że wracają do nas przy okazji kolejnej wizyty w Gdyni, nawet po wielu latach. Ale nie brakuje również gdynian, którzy regularnie odwiedzają nas przez cały rok - kwituje Bieniek.
Choć Bar Pomorza jest zacumowany na stałe i nie posiada własnego napędu, to zgodnie z portowymi przepisami, przez całą dobę i przez cały rok na pokładzie znajduje się osoba pełniąca wachtę.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (233)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Kulinaria

Najświeższe opinie

Szpital UCK pokaż na mapie 5.6

kategoria:
Szpitale

Bardzo fachową opieka, sympatyczni lekarze , dzieckiem bez lęku poddaje się badaniom , chętnie jeździ na badania. Jasne przekazanie informacji o stanie zdrowia dziecka i udzielenie rad jak postępować. Lekarze chętnie wyjaśniają w czym problem oraz rozmawiają z pacjentem odnośnie jego zdrowia jak też słuchają co ma pacjent do powiedzenia na temat swojego zdrowia. Polecam branie przykładu z UCK w Gdańsku innym placówką medycznym włącznie z organizacją. Może są jakieś niedociągnięcia ale ogólnie bardzo jestem zadowolona z leczenie dziecka. Aby tak dalej . Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami dla personelu UCK mama dziecka z Olsztyna.

Argonaut pokaż na mapie 5.5

kategoria:
Nauka pływania

Chodzę od pół roku na zajęcia z hydrofitnessu. Mój pierwszy kontakt z właścicielem szkoły też był dla mnie małym szokiem, człowiek ma po prostu osobowość inną niż większość. Myślę, że człowiek inteligentny nie obraziłby się na Pana Tomka, ja odbieram go pozytywnie, nie mam problemu z nim rozmawiać, kiedy przychodzę na zajęcia. A co do zajęć to bardzo mi się podobają, nigdy nie byłam na basenie, pływać nie potrafię, a na hydrofitnessie odnalazłam się bardzo dobrze dzięki Pani która je prowadzi. Pełen profesjonalizm, uśmiech na twarzy, fajna atmosfera . Gdyby było mnie stać to chodziłabym częściej! :) Polecam, warto! I złego słowa nie powiem :)

Masaż i rehabilitacja Odessa pokaż na mapie 6.0

kategoria:
Rehabilitacja

Dziękuję za to, że jest Pan takim lekarzem. Gorąco polecam.

Tkacka Music Club pokaż na mapie 6.0

kategoria:
Kluby, dyskoteki

Jak dla mnie najlepszy klub w Gdańsku! Super muzyka i świetna obsługa która jest zawsze uśmiechnięta :)

Nowootwarte w mieście

Beczka Chmielu

Zapraszam

Kluska

Pokazujemy swój makaronowy pogląd na świat! Zarażamy energią i optymizmem! #CiśniemyNaAbrahama

Promocje

Usuwanie tkanki tłuszczowej i redukcja cellulitu - 4 zabieg gratis!

Czas trwania promocji: od 2018-10-18 do 2019-09-30

dodatkowe informacje

Laguna Estetica prezentuje urządzenie...